Kontakt

  • adres: Instytut Fizyki
    ul. Uniwersytecka 4 
    40-007 Katowice
  • tel/fax: (0-32) 258-84-31 
  • tel: (032) 359-14-34
  • email: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Jesteś tutaj: 3 edycja Granic

Program seminarium - trzecia edycja (semestr letni 2009/2010)

  • 24 lutego 2010 dr Zbigniew Kadłubek, Wydział Filologiczny, Uniwersytet Śląski
    Alfabet-bibliografia-nieskończoność. Od Ojców Pustyni do Kurta Gödla.
    Folder (pdf)

    Alfabet, czyli litery-cyfry, chce pomieścić cała wiedzę w tekstach. Książka chce wiedzy wyznaczyć obszar między alfą i omegą. Bibliografia wszystkich bibliografii byłaby nieskończonością wiedzy. Ale tak nie jest, gdyż bibliografia cytuje samą siebie. Dla nieskończoności trzeba znaleźć zatem inne oznaczenie, niż to alfabetyczne, tekstowe, bibliograficzne. Ale co mogłoby nim być?

  • 10 marca 2010 dr Aleksander R. Bańka, Wydział Nauk Społecznych, Uniwersytet Śląski
    Granice poznania w teorii doświadczenia mistycznego
    Folder (PDF)

    Pytanie o granice poznania w doświadczeniu mistycznym pojawia się zawsze wtedy, gdy doświadczenie to próbuje się wyrazić w sposób systematyczny, a zatem ująć w ramy pewnej teorii. Jest tak dlatego, że już samo tak postawione pytanie ogranicza potencjalny horyzont przedmiotowy do pewnego tylko typu doświadczeń mistycznych – tych mianowicie, które niosą w sobie moment epistemiczny. Właśnie te doświadczenia, jak pokazują analizy prowadzone swego czasu przez badaczy tej miary co Leuba, Delacroix, James, Maréchal, na tle innych, w najszerszym tego słowa znaczeniu zaliczanych do mistyki lub quasi-mistyki, wydają się szczególnie wartościowe i podatne na jakąś formę teoretycznego ujęcia, przede wszystkim ze względu na ich podstawową przynajmniej komunikowalność. Próba teoretycznej systematyzacji tego typu doświadczeń mistycznych zakłada jednak konieczność przyjęcia jeszcze innej granicy – źródłowo najbardziej pierwotnej i fundamentalnej w porządku logicznym: granicy definicyjnej, zmierzającej do określenia, czym w ogóle, w swojej istocie, jest doświadczenie mistyczne. Tego typu ograniczenie jest o tyle ważne, że pozwala – jak zauważa belgijski badacz mistyki, Joseph Maréchal – wśród całego szeregu komunikowalnych doświadczeń mistycznych wyróżnić doświadczenia „niższe” i „wyższe”. Te pierwsze (wizje, objawienia, ekstazy, transy, itd.), ukazywane przez mistyków jako przejściowe w drodze do ostatecznego celu, w swojej warstwie objawowej mogą być opisywane za pomocą klasycznych terminów z zakresu psychiatrii, psychologii, czy neurologii (np. halucynacje, pseudo-halucynacje) i chociaż nie wydaje się, aby ostatecznie, były do owych terminów całkowicie redukowalne, to jednak takiej ewentualności zupełnie wykluczyć nie można. Te drugie, wyższe, ze względu na fakt, że w zgodnej opinii samych mistyków odsłaniają istotny rdzeń mistyki – doświadczenie samego absolutu – wydają się być najbardziej wartościowe, a jednocześnie najbardziej problematyczne. Cechują się bowiem takim stopniem immanencji, że nie towarzyszą im – a jeżeli już, to wyłącznie jako elementy niekonieczne, przypadłościowe – wspomniane wyżej manifestacje psychosomatyczne. Wymykają się zatem owe stany czysto empirycznym metodom badawczym stosowanym przez część nauk przyrodniczych, czy też humanistyczno-przyrodniczych. Próba ich teoretyzacji domaga się więc przyjęcia kolejnych, tym razem metodologicznych granic, które ostatecznie, badanie wyższych stanów mistycznych zredukują głównie do filozoficzno-teologicznej analizy świadectw samych mistyków. Co wynika z owej analizy? Otóż odsłaniają się w niej dwa rodzaje najwyższych stanów mistycznych: „ciemne” oraz „jasne” poznanie absolutu. Poznanie „ciemne” związane jest zasadniczo z mistyką naturalną, zorientowaną racjonalistycznie, i dokonuje się wtedy, gdy mistyk dotrze do ostatecznych granic swych przyrodzonych możliwości poznania absolutu. Poznanie „jasne”, charakterystyczne dla mistyki nadnaturalnej, dokonuje się w chwili, gdy owe antropologiczne granice zostają przekroczone przez sam absolut. Czy i pod jakimi warunkami jest to możliwe? Co ostatecznie może z owych doświadczeń poznać bezstronny obserwator, po nałożeniu na nie wspomnianych czterech typów ograniczeń: epistemicznych, logicznych, metodologicznych i antropologicznych? Właśnie na tego rodzaju pytania spróbuję odpowiedzieć w ramach niniejszego wykładu.

  • 24 marca 2010 prof. dr hab. Andrzej Ślebarski, Instytut Fizyki, Uniwersytet Śląski
    Świat skorelowanych elektronów - granice poznania
    Folder (PDF)

    Problem granic odgrywa kluczową rolę w fizyce przemian fazowych. Przemiana fazowa należy do fundamentalnych pojęć w fizyce, a towarzyszące jej zjawiska krytyczne oraz spontaniczna zmiana symetrii układu stanowią jedno z najbardziej uniwersalnych zjawisk w przyrodzie. W zjawisku, które ma charakter emergentny definiowane są granice pomiędzy fazami, na których występują osobliwości. Współczesna fizyka szczególną uwagę skupia na przemianach zachodzących w metalicznych układach, w których występują silne kwantowe korelacje pomiędzy elektronami przewodnictwa. Podstawowym zagadnieniem racjonalnego badania tych układów jest dychtonomia opisu elektronu, który może być zlokalizowany albo formuje gaz lub ciecz kwantową. Doniosłe znaczenie poznawcze i aplikacyjne miało odkrycie i wyjaśnienie przemiany metal-izolator (przejście Motta), w którym ewolucja od układu zlokalizowanego elektronu do zdelokalizowanego (wędrownego) jest zjawiskiem kolektywnym. To i inne odkrycia XX w. (m. in. nadprzewodnictwo, nadciekłość) sprowokowały pytania dotyczące granic w obrębie tej samej fazy rozumianej klasycznie (ciało stałe, ciecz, gaz). Zaskakujące odkrycia "nowych" fermionowych cieczy kwantowych wymagają innych barier, którymi są bardzo niskie temperatury (T->0), wysokie ciśnienia i duże pola elektryczne lub magnetyczne. Pojęcie kwantowego punktu krytycznego na obecnym poziomie wiedzy stanowi pewną analogię kosmologicznej czarnej dziury, a jego natura wynika prawdopodobnie z silnych fluktuacji kwantowych. Z filozoficznego punktu widzenia można by ten punkt przełożyć na Byt, którego nie znamy (nie obserwujemy) ale odczuwamy jego istnienie. Moim zamiarem jest przybliżyć Państwu kilka nowych, współczesnych zagadnień fizyki układów skorelowanych, których barierą poznania explicite jest temperatura T=0.

  • 14 kwietnia 2010 prof. UŚ dr hab. Maciej Maśka, Instytut Fizyki, Uniwersytet Śląski
    Czy możemy zrozumieć właściwości materii?
    Folder (PDF)

    Większość otaczających nas materiałów zbudowana jest z dobrze znanych prostych składników: elektronów oraz protonów i neutronów tworzących jądra atomowe. Oddziaływanie pomiędzy nimi - przynajmniej w zakresie, który decyduje o własnościach materii - także jest stosunkowo proste i dobrze znane. Dlaczego więc nie jesteśmy w stanie wyjaśnić wielu zjawisk, które pojawiają się, gdy liczba tych elementarnych składników zaczyna wzrastać? Czy jest to jedynie problem wzrastającej złożoności koniecznych do wykonania obliczeń, czy są jakieś głębsze powody? Można przypuszczać, że sprawa jest bardziej skomplikowana. Pojedynczy elektron czy jądro atomowe nie posiada koloru - o kolorze możemy mówić dopiero, gdy składniki te połączą się w atom. Idąc dalej, siły pomiędzy pojedynczymi atomami są zachowawcze, więc atomy "ślizgają się" po sobie bez utraty energii - tymczasem gdy atomy te utworzą dwa ciała, zacznie pomiędzy nimi występować tarcie. A więc przy zwiększaniu liczby elementów składowych układ zaczyna wykazywać cechy jakościowo inne; pojawia się hierarchia stopni komplikacji i na każdym z nich dochodzą nowe zachowania, nie dające się wyjaśnić na podstawie cech widocznych na niższym szczeblu. Czy więc wychodząc z tych dobrze znanych oddziaływań pomiędzy elementarnymi składnikami materii mamy szansę zrozumieć zachowanie układów makroskopowych, które zawierają 1023 atomów? Czy mając komputer o niewyobrażalnie wielkiej mocy obliczeniowej, który pozwoliłby zbadać ruch i oddziaływania oddzielnie każdego z elektronów i jąder atomowych, bylibyśmy w stanie przewidzieć, że niektóre ceramiki mogą być nadprzewodzące, a ciekłe kryształy da się wykorzystać w wyświetlaczach? Oczywiście odpowiedź na to pytanie, nawet jeśli byłaby pozytywna, i tak nie powie nic na temat realnych możliwości przewidywania własności układów makroskopowych. Tak potężnego komputera nie mamy i nigdy mieć nie będziemy. Jak to się więc dzieje, że fizyka jest jednak w stanie przewidzieć czy wyjaśnić niektóre cechy otaczających nas materiałów?

  • 12 maja 2010 prof. dr hab. Janusz Janeczek, Wydział Nauk o Ziemi, Uniwersytet Śląski
    Terra incognita? Granice poznania geologicznej przeszłości, teraźniejszości i przyszłości Ziemi 
    Folder (PDF)

    Ostatnie, tragiczne w skutkach trzęsienie Ziemi na Haiti było otrzeźwiającym przypomnieniem ograniczonego zakresu poznania naszej planety. Również kontrowersje wokół globalnego ocieplenia wskazują jak dalecy jesteśmy od zrozumienia złożoności procesów naturalnych. Na rządzące nimi prawa fizyki nakładają się zdarzenia losowe oraz mnogość czynników czyniących przewidywanie krótkookresowych, dynamicznych zjawisk naturalnych zadaniem niezwykle trudnym. W sukurs przychodzi odwrócona zasada aktualizmu geologicznego: „poznanie przeszłości jest kluczem do prognozowania przyszłości” wraz z rozumowaniem przez analogię pozwalając na wykorzystanie zdobyczy nauk geologicznych, z natury swojej historycznych do przewidywania przyszłych zdarzeń, co ma znaczenie nie tylko poznawcze, ale i praktyczne. Wszelako, czy poznaliśmy już dostatecznie przeszłość Ziemi aby dokonywać jej projekcji na przyszłość? W ogólnych zarysach i w wielu szczegółach tak. Jednakże wiele kart z zamierzchłej przeszłości zostało raz na zawsze usuniętych, a nieustający cykl tworzenia i przeobrażania materii ziemskiej czyni rekonstrukcję przeszłych zdarzeń fragmentaryczną i obarczoną dużą dozą niepewności. Ale i teraźniejszość nie jest pozbawiona białych plam. Tajemnice głębokiego wnętrza Ziemi i oceanicznych głębin oraz dokładna znajomość zasobów surowcowych stanowią obecnie największe wyzwania rzucone geologom Mimo naturalnych ograniczeń postęp w geologicznym poznaniu Ziemi jest ogromny. W dużej mierze za sprawą rewolucyjnej teorii płyt litosferycznych i coraz to doskonalszych metod badawczych.
Free business joomla templates

Distributed by SiteGround